ZAGADKI, TESTY I ŁAMIGŁÓWKI
"Zagadki na skojarzenie"
Cztery zagadki na skojarzenie
I ZAGADKA
Rzucasz się na
nią gwałtownie. Nic z tego! Znów się wymyka! Doganiasz, zaciskasz palce na
wyżywających, śliskich krągłościach, unieruchamiasz... Tak, za chwilę będzie
Twoja...
Nie, nadal walczy, broni się, kaleczy Ci kciuki, drapie przeguby... Klniesz
,ale nie rezygnujesz. Ona musi zrozumieć, że nie ma szans. Po rozpaczliwej
szarpaninie przygniatasz ją ciężarem ciała i sięgasz po nóż. Na jego
widok kapituluje, leży potulna i gotowa na wszystko. Jest Twoja. Przez chwilę
napawasz się zwycięstwem, a potem rżniesz, rżniesz, rzniesz... Możesz być
z siebie dumny. Otwarcie puszki ruskich szprotek zajęło Ci tylko dwadzieścia
minut! Smacznego.
II ZAGADKA
Jest duża, podłużna i bardzo delikatna. Wyczuj palcem najwrażliwszy punkt,
po czym ostrożnie spenetruj wejście. Powoli, bez pośpiechu, choć tak bardzo
chciałbyś już dostać się do środka... Sięgnij paznokciem jak najdalej,
jak najgłębiej! Gdy poczujesz opór, przerwij na chwilę. Daj odpocząć
materii, której dotykasz. Już wiesz, od czego zacząć... Wyprostuj palce i
jednym ruchem rozerwij kleistą przeszkodę. Trudno, musisz być brutalny. Użyj
siły! Pokonaj opór! Serce wali Ci jak oszalałe, masz miękkie nogi, trzęsą
Ci się ręce... Dajesz upust swej furii. Brawo! Rozerwałeś kopertę z
rachunkiem za telefon!
III ZAGADKA
Oto ona. Czeka. Prowokuje do działania. Teraz wszystko zależy od Ciebie.
Zegnij ciało w pałąk i ugnij kolana. Obejmij ją mocno z obu stron. Podwiń
nogi i wsuń się w wolną przestrzeń pod nią. Przylgnij do niej udami. Nie
rozluźniając uścisku, wykonaj kilka płynnych, posuwistych ruchów. Wepchnij
się głębiej. Teraz przytul ją mocno do piersi. Przesuń się nieco w prawo.
I jeszcze trochę. Dobrze! Naprzyj całym ciałem. Masz ją na wprost - zimną,
nieustępliwą... Nie przejmuj się! Jesteś panem sytuacji. Jeszcze tylko kilka
intensywnych ruchów i... możesz sobie pogratulować!
Udało Ci się usiąść za kierownicą małego Fiata!
IV ZAGADKA
Niby zwyczajna szpara, a nie możesz się od niej oderwać. Wsuwasz palec. Mieści
się prawie cały. No tak, teraz nie da się go wyciągnąć z powrotem. Trzeba
poślinić.
Gmerasz palcem w lewo, w prawo... Wreszcie wyszedł. Oglądasz go z irytacją.
Wokół paznokcia widać trochę krwi. To przyspiesza podjęcie decyzji.
Boazeria nie ma prawa się rozsychać! Jutro zadzwonisz do stolarza.
<<<
powrót
|